Dzikie ptaki:
czym je karmić?

Teoretycznie karmimy je w zależności od grupy, do której należą. Tylko część pokarmów jest ukierunkowana na bardzo konkretnego odbiorcę (np. pokarmy tłuszczowe dla sikorek). Inne są mieszankami, w których znaduje się "dla każdego coś smacznego". Jedne ptaki wydziobią jedno, drugie drugie - byle głodnych było jak najmniej. Są też takie, które niewybredne, jedzą wszystko, co jadalne.

Jakie to ptasie grupy? Różnie je różni dzielą, ale możemy przyjąć, że:

Jedne, jak sikorka, czy dzięcioł, są owadożerne, akceptują potrawy z tłuszczem zwierzęcym czy roślinnym - słoninę, łój, nasiona oleiste. Drugie są ziarnojadami: łuszczaki (np. dzwoniec, gil, czy szczygieł) zajadają sie nasionami oleistymi, inne (jak trzandle, kuropatwy, skowronki) wolą nasiona zbóż jak pszenica, jęczmień, Trzecie (jak drozdy) są miękkojadami, którym odpowiadają owoce, jagody, płatki zbożowe.  Czwarte (jak kruki, wrony, jastrzębie, sowy) są mięsożerne. Piąte (jak wróble, sroki, kawki, gołębie, częściowo kosy, szpaki) są wszystkożerne, będąc jednocześnie głównie ziarnojadami

Karmiąc dzikie ptaki trzeba przede wszystkim pamiętać, że, jak w przysiędze Hipokratesa, "po pierwsze nie szkodzić". Ptaki, to nie śmietnik na cokolwiek, co zostało nam na kuchennym stole czy jest niedobitkiem fastfoodu.

Według jednej szkoły karmienie najlepiej rozpocząć PRZED nastaniem surowej zimy, by ptaki zdążyły pokarm zauważyć i się do niego przyzwyczaić. Czyli już w listopadzie, a niektórzy wskazują i na drugą połowę października.

Według drugiej - karmienie trzeba rozpocząć, gdy śnieg zasypie raz na biało i pokarmu nie widać. I przestać dokarmiać, gdy pokarm już można w miarę łatwo zdobywać. Gdy bowiem ptaki za naszą pokarmową pomocą spoczną na laurach, zatracą instynkt zdobywania pokarmu i dopiero wtedy kłopot.

W wielu krajach ta druga szkoła nie obchodzi miłośników ptaków i karmią je oni "na okrągło" przez cały rok, różnicując jedynie pasze, na zimę przeznaczając bardziej energetyczną (jako pokarm główny, a nie jako dodatek do tego, co ptaki zdobędą w przyrodzie same).

Ale jeśli zaczęliśmy karmić dzikie ptaki, jeśli nauczyły się przylatywać do miejsc, które zasilamy w pokarm klamka zapadła: nie wolno przerywać dostaw, te zaś muszą być stosunkowo częste. Ptaki będą liczyć na to pożywienie i nie będą walczyć o inne. Zabraknie go? Mogą zginąć.

Zwłaszcza zimą pożywienie powinno być wysokoenergetyczne, a zawsze zdrowe i różnorodne. Dlatego jako pokarm jednorodny proponowany jest w zasadzie tylko uniwersalny słonecznik. Pozostałe pokarmy są mieszankami.

Pokarm dla dzikich ptaków nie powinen być jednak ani za bogaty, zbyt energetyczny, ani za chudy. Dlatego warto, podobnie jak w przypadku karmienia psów, kotów czy ptaków hodowanych w domu zdać się na wiedzę fachowców. Układają dla pożywienia oferowanego przez profesjonalnych producentów skład odpowiedni procentowo i jakościowo. Naszą profesjonalną ofertę znajdziesz w Sprzedaży Internetowej PNOS.

Przykładowe składniki pokarmów dla dzikich ptaków przedstawiamy niżej.

Listę na zasadzie "tego nie" otwiera chleb, bo choć łatwo dostępny, nim ptaków nie powinno się karmić. CHLEB NIE JEST właściwym dla nich pokarmem. Szybko się psuje, pleśnieje, w nadmiarze może zakwaszać układ pokarmowy, powodować jego chorobę. Jeśli już chcemy nim karmić, jedni zarzekają się, że najlepiej, gdy jest świeży. Według drugich dozwolony jest wyłącznie czerstwy i suchy, choć nie skrajnie.

Ptaki jedzą chleb wyłącznie, jeśli "pod dziobem" nie mają innego pożywienia. Na co dzień wolą co innego...

Bardzo podoba im się SŁONECZNIK. Jest wysokoenergetyczny, zdaniem niektórych aż za bardzo. Dzikie ptaki lubią ziarna słonecznika w każdej jego odmianie, zarówno łuskane, jak niełuskane. Najwygodniejszy jest dla nich tzw. czarny słonecznik - drobny, o delikatnej skorupce, odpowiedni dla siły wszystkich ptasich dziobów i dzióbków. Podobne cechy ma słonecznik paskowany. Odpowiedni jest też tzw. szary słonecznik, częściej wybierany przez człowieka, ale ma ziarna większe, twardsze i niektóre mniejsze ptaki, np. szczygieł, nie są w stanie dobrać się do jego miąższu. 

PSZENICA, JĘCZMIEŃ, ŻYTO, OWIES, SORGO czerwone też są w guście dzikich ptaków, ale jak w przypadku szarego słonecznika nie wszystkie ptaki potrafią sobie radzić z ich twardością.

Tego problemu nie stwarza im PROSO: ma ziarna małe, owalne, z dużą ilością białka, witamin, soli mineralnych, łatwe do jedzenia dla ptaków dużych i małych. Ani RZEPIK, którego nasiona są bogate w białko i tłuszcz.

SIEMIĘ LNIANE należy do pokarmów bogatych w białko, wysokoenergetyczynych. Ale nie jest to number one na liście ptasich przysmaków, dlatego jedynie dodaje się je do mieszanek nasiennych.

KUKURYDZA musi być dostarczona ptakom w postaci popękanych lub rozdrobnionych ziaren. Całe ziarna są dla nich za duże i za trudne do strawienia.

RZEPAK - jest oleisty, energetyczny, z dużą zawartością związków tłuszczowych i wapnia. Idealny jako dodatek do pokarmu dla dzikich ptaków w okresie zimowym. Równie energetyczna jest oleista, bogata w białka i sole mineralne GORCZYCA. 

ORZECHY - ziemne, laskowe, czy włoskie mają twarde łupinki, więc ptaki mogą się nimi pożywić wyłącznie, gdy podamy je wyłuskane. Wyjątkiem są kruki, dla których mocnych dziobów nie ma większych przeszkód w rozbijaniu twardych skorup.

SŁONINA - smakołyk sikorek. Ale i dzięciołów. Słonina nie może być w żadnym wypadku słona, ani zjełczała (trzeba ją zmieniać nie później, niż co dwa tygodnie..) Sikorkom wieszamy ją na sznurku. Słoniny dzięciołom nie wieszamy, a przymocowujemy do pni drzew.

Oferowane przez nas tłuszczowe STOŻKI DLA SIKOREK też wieszamy na sznurku, szeroką, odsłoniętą podstawą do dołu. Sikorki są jedynymi ptakami, które potrafią się karmić dziobiąc "od dołu", wisząc "do góry nogami".  

SMALEC - a także łój mają zastosowanie jako wysokoenergetyczne lepiszcze dla nasion w pokarmach dla dzikich ptaków. Są podstawą konstrukcji kul tłuszczowych.

OWOCE - winogrona, plasterki bananów, jabłek, cytrusów, namoczone rodzynki. Ptakom owoce są potrzebne tak samo, jak ludziom. A miękkojadom z przyczyn oczywistych zwłaszcza.